Start / Wrzesień / 26 września, Dzień Antykoncepcji

26 września, Dzień Antykoncepcji

Kawały i dowcipy o antykoncepcji.

Pewna kobieta pomyliła valium z tabletkami antykoncepcyjnymi. W efekcie ma trzynaścioro dzieci, jednak wcale się tym nie przejmuje.

- Jak się nazywa naturalna metoda antykoncepcyjna przy użyciu kalendarzyka?
- Watykańska ruletka...

Mąż Meggy był żołnierzem armii amerykańskiej, który pojechał na misję do Afganistanu. Był już tam od ponad rok, w międzyczasie nadszedł czas na rutynowe badania ginekologiczne Meggy. Lekarz zadał standardowe pytanie:
- Czy stosuje pani jakieś środki antykoncepcyjne?
- Tak, stosuję, nadzwycajnie skuteczny środek.
- Doprawdy? A jak się nazywa ten świetny specyfik?
- Ocean Atlantycki.

W okolicach XI wieku Arabowie wymyślili prezerwatywę, wkładając członka w jelito grube owcy. W XIX wieku Francuzi znacznie udoskonalili ten wynalazek, przez uprzednie wyciągnięcie jelita grubego z owcy.

Bardzo dobrze pamiętam swój “pierwszy raz”! Miałem wtedy 17 lat. Poszedłem do apteki kupić paczkę prezerwatyw. Za okienkiem stała przepiękna pani magister. Było mi głupio, więc zaczekałem, aż będzie pusto. Aptekarka widziała chyba po mojej minie, że nie mam doświadczenia i jestem speszony. Podała mi paczkę gum i zapytała, czy wiem, jak ich używać. Szczerze odpowiedziałem, że nie bardzo... Otworzyła więc paczkę, wyjęła jedną prezerwatywę i rozwinęła precyzyjnie na kciuku, po czym nakazała mi sprawdzić, czy dobrze się trzyma. Wyglądałem chyba na naprawdę zmieszanego. Aptekarka zastanawiała się przez moment, a potem podeszła do drzwi, zablokowała zamek i odrówciła karteczkę "zaraz wracam". Złapała mnie za rękę i pociągnęła na zaplecze. Tam powoli rozpięła fartuch i błuzkę, po czym ściągnęła stanik. Byłem tak zaskoczony i napalony, że nie mogłem wykrztusić ani słowa. Wtedy ona powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ja nakładałem gumę, ona szybki zrzuciła jeszczespódniczkę i majteczki, a następnie położyła się na stole. No chodź tu szybko, powiedziała, nie mamy zbyt dużo czasu. Wgramoliłem się na nią. To było magiczne, szkoda, że nie trwało zbyt długo… Bum i było po zabawie… Aptekarka spojrzała się na mnie, a w jej ślicznych oczach pojawiło się przerażenie. Zapytała drżącym głosem:
- Jesteś pewien, że założyłeś prezerwatywę?
Odpowiedziałem tylko
- No pewnie!
I podniosłem kciuk, by jej pokazać.