Start / Wrzesień / 5 września, Dzień Postaci z Bajek

5 września, Dzień Postaci z Bajek

Kawały i dowcipy o Czerwonym Kapturku, Wilku, Kopciuszku, Śpiącej Królewnie, Smoku i innych postaciach z bajek.

Drugoklasista Antoś przeczytał po raz jedenasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale ciągle nie przypominała ona w żadnym fragmencie filmu pod tym samym tytułem, który znalazł na laptopie ojca.

- A z pocałunkiem to mamy czas! - rzekł sprytny królewicz złażąc ze Śpiącej Królewny.

W bajce żenisz się z wstrętną ropuchą, która zamienia się w piękną księżniczkę. Niestety, w życiu jest odwrotnie.

- Wreszcie! Pantofelek pasuje! Po tylu dniach męczących poszukiwań, żmudnej wędrówce po całym królestwie, sprawdzeniu setek, a nawet tysięcy dziewczęcych stópek, nareszcie cię odszukałem ukochana! A teraz, tajemnicza nieznajoma z balu, zdradź mi swe imię!
- Zdzisław.

W pewnej dalekiej krainie żyła w grocie straszliwa, nienasycona smoczyca. Jeśli rycerz pragnący ubić gadzinę nie był odpowiednio odziany w zbroję - szybko zostawał rozszarpany i pożarty. Jednak jeszcze straszniejszy los spotykał tych odzianych w pancerz. Pięknych rycerzy w błyszczących, wypolerowanych, gładziutkich, nasmarowanych oliwą, z wielkimi hełmami z piuropuszem... I powiedzmy sobie szczerze najczęściej drżących okrutnie, trzęsących się z przerażenia jak osika na wietrze. A taka smoczyca ma swoje potrzeby... Przychodzi taki, stoi, błyszczy i wibruje. Żal nie wsadzić...

Spotyka Czerwony Kapturek wilka. Wilk tak rzecze do dziewczęcia:
- Zdrzadź mi adres babcii, to Cię pocałuję tam gdzie jeszcze nikt Cię nie całował!
Czerwony kapturek na to lekceważąco:
- To chyba w koszyczek...

Wędruje Czerwony Kapturek przez ciemny las. Nagle zza zarośli wychyla się groźny wilk. Ślepia okrutne, zębiska straszne.
- Siema wilku! - zagaduje Czerwony Kapturek.
- Co jest grane, nie boisz się tak iść przez ciemny las? - pyta wilk.
- A czego tu się bać? Pieniędzy i biżuterii nie mam, a seks lubię!

Wybiegając z balu, Kopciuszek zostawił drugi but na stole, spódniczkę na świeczniku, a majtki na żyrandolu.  Bajka jednak o tym milczy...

Kubuś Puchatek płynie łódką z prosiaczkiem. Puchatek wiosłuje, a Prosiaczek steruje. Nagle Puchatek wali Prosiaczka wiosłem prosto w ryjek! Prosiaczek wywija orła i podnosi się zakrwawiony. Ze szlochem pyta:
- Ale Pucatku, dlaczego?
A Puchatek na to:
- Bo wy świnie zawsze coś knujecie!