Start / Marzec / 11 marca, Dzień Sołtysa

11 marca, Dzień Sołtysa

Kawały i dowcipy o sołtysie z okazji Dnia Sołtysa. Najczęstszym bohaterem kawałów o sołtysie jest sołtys z Wąchocka.

Marianna zaszła w ciążę. Nie była cnotliwą dziewką, więc miała trudności we wskazaniu ojca dziecka. Na wszelki wypadek w pozwie o ustalenie ojcostwa wskazała wszystkich chłopów ze wsi, włącznie z sołtysem. Sąd, jak to bywa w takich przypadkach, zlecił badania genetyczne. Wszyscy mężczyźni ze wsi stawili się w przychodni. Jak pierwszy wszedł sołtys. Pozostali nerwowo i z niepokojem oczekiwali swojej kolejki. Po dłuższej chwili wychodzi rozpromieniony sołtys i radośnie już od drzwi woła:
- Chłopy, nie bójta się!! Nie dojdą! Z palca biorą!

- Dlaczego koń sołtysa powiesił się na lejcach?
- Bo sołtys dokupił 3 ha pola.

- Dlaczego w Wąchocku nie ma płotów?
- Bo cyganka przepowiedziała sołtysowi, że zdechnie jak pies pod płotem.

Pewien sołtys ciągle przeklinał. Za miesiąc miał wziąć udział w spotkaniu z ministrem rolnictwa. Przez cały okres do dnia spotkania ćwiczył, by zamiast "ku*wa" mówiłć "żaba". W dniu spotkania wchodząc do gabinetu ministra potknął się o puszysty dywan, i zakrzyknął:
- O, żaba!
Minister wstaje zza biurka i ze zdziwieniem pyta:
- A skąd się ta ku*wa tu wzięła?

- Dlaczego nikt w Wąchocku już nie ogląda telewizji?
- Bo sołtys sobie założył żaluzje...

Pośmiej się też na stronach: